„Postęp”

Myśliciel

Zauważam, że niemal każdy młodzieniec czy młódka obwieszeni są drucikami, w uszach zatyczki-głośniczki, ryczące jak krowy przed wieczornym udojem tak, że ja  z problemem słuchowym, stojąc z metr dalej, słyszę ich ulubione łup, łup, łup… Prawie co druga osoba na ulicy „trzyma się za ucho” i głośno rozprawia przez komórkę.  Często komórka jest schowana  , a osoba ma jakieś specjalne urządzenie i mówi głośno do siebie – jak nienormalna…   Rzadko widuję ludzi, który patrzą w niebo na chmury, ptaki, las…  Patrzą raczej pod nogi, by w trakcie rozmowy się nie potknąć i nie zaryć nosem w ziemię.   Zadziwiające jest,  ile ludzie mają do powiedzenia, kiedy nie muszą patrzeć interlokutorowi w oczy.  Wkrótce następujący obrazek może stać  się rzeczywistością:  kilkuosobowa rodzina na spacerze, każdy z komórką przy uchu i rozmawiają ze sobą w trybie telekonferencji… Komputery i gadżety codziennie i w coraz większym tempie zabierają nam życie rodzinne, tak potrzebne dla zdrowia psychicznego i dla edukacji dzieci.

Miłość

Myśliciel

W obecnym świecie miłość to prawdziwy luksus. Strasznie jej wszyscy sobie skąpią, do oczu sobie z byle powodu skaczą, zapominając o upływie czasu i o tym jak okropnie go marnują na swoje podłości. Myślą, że wiecznie będą młodzi, sprawni, piękni i bogaci. Nawet planują sobie jak długo będą żyć… Nagle przychodzi jakiś nieprzewidywalny krach i marzenia, przewidywania, zamieniają się w ruinę. Plany skończone, wszystko pogruchotane, zaprzepaszczone… Resztę dopowiedzmy sobie sami.

Instynkt

Myśliciel

Jak dobrze, że budzi się wiosna, że „wśród ptaków wielkie poruszenie”, dzwonią sikorki, „ćwirają grubelki” (tak mawiał mój syn kiedy był maluchem), skrzeczą sroki, kraczą wrony i kawki, gołębia młodzież siada na balkonie i nie znając jeszcze niebezpieczeństwa szczotki na kiju, spokojnie lukruje balkon. Szum i rwetes w gałązkach drzew i krzewów. Pośpieszne wicie misternych gniazd i rozczochranych siedlisk sroczych, eksploracja śmietników w poszukiwaniu rozprutych puchowych poduszek, szukanie miękkich zeszłorocznych źdźbeł trawy, bo trzeba upleść i miękko wymościć miejsce na jajeczka, z których wykluje się nowe ptasie pokolenie. Co roku podziwiam ten wspaniały instynkt, którego nie wyzbyły się jedynie ptaki i inne zwierzęta. Bo w ludziach przybiera on rodzaj jakiegoś krótkotrwałego, mętnego wspomnienia i natychmiast przechodzi… Zostaje człowiek, odarty z naturalnych instynktów, odruchów, poprawny politycznie dwulicowiec, chwiejny, niepewny wszystkiego, rozdzielający włos na czworo przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji i bardzo zdziwiony. A młodzi…. mój Boże, jacy oni biedni… Pewien młody człowiek zapytał mnie, „czy gest wysłania w liście do dziewczyny leśnych kwiatków nie będzie zbyt patetyczny? Stańmy się ptakami! – odpowiadam.

Strona techniczna witryny

Witryna

Właścicielką i autorką materiałów publikowanych w tej witrynie jest p. Hanna Walentynowicz-Tkaczyk i do niej należy się zwracać w kwestiach merytorycznych. Aspekty techniczne są domeną p. Przemysława Walentynowicza, do którego należy kierować wszelkie pytania natury technicznej.

Proponujemy dwie formy dialogu: komentarze do poszczególnych wpisów i stron ( publiczne ), oraz kontakty, używane do wysłania poczty elektronicznej ( prywatne ).

Moja nowa witryna

W dniu dzisiejszym została uruchomiona moja witryna.  Zainteresowanych serdecznie zapraszam i życzę, by przy jej przeglądaniu doznali jak najmilszych wrażeń.

Page 8 of 8« First...45678

Cytaty

„Mądry nie mówi tego, co wie, a głupi, nie wie, co mówi, podejście różne, zasady dwie: mądry nie mówi tego, co wie.”

— Przysłowie hinduskie

Najnowsze komentarze