Nareszcie coś innego!

Musimy odetchnąć od fotografii.  Powtarzalność potrafi zabić nawet najprzyjemniejsze czynności.  Mamy oto nową opowieść z zakresu sztuki pt: Tkanina życia. Chciałabym wiedzieć czy przemawia do Waszej wyobraźni.  Proszę o komentarze.    Hejty też mogą być.   „Hejt”  to spolszczone „hate” (z ang.) co oznacza „nienawiść”.  Zatem hejty, to komentarze nienawistne.  Świeża wiedza blogerska.  Wczoraj ją posiadłam z gazety.  Nie wiem jak je zniosę, bo tak jak napomknął H. każdy lubi być akceptowany.  Mam jednak nadzieję, że jakoś przeżyję.  Inaczej w ogóle bym nie proponowała.  Martwi mnie brak komentarzy do moich tekstów.  Może są do niczego?  Może nie warto kontynuować?  Odezwijcie się moi mili, wierni Czytelnicy, bardzo Was proszę.deadline

Jesienny amok trwa

Nowe zdjęcia sypią się jak liście z drzew.  Niedługo zapadnę w zimowy sen i odetchniecie z ulgą.  Tymczasem, zanim przyjdzie szaruga, cieszmy się razem!  Przesyłam pozdrowienia spod sterty klonowych liści.deadline

Poszukiwaczka skarbów

Mogłabym zatytułować ten wpis  Poszukiwaczka złota, ale polska złota jesień jest nie tylko złota.  Mieni się kolorami brązu, żółci, pomarańczu, rozmaitymi odcieniami czerwieni, fioletów, szarości i błękitów.  Patrzę na te kolory i jak co roku opanowuje mnie kolorystyczny amok.  Fotografowałabym każdy liść z osobna i wszystkie razem, ze słońcem i pod słońce, z dołu i z góry.  A potem wracam do domu i mam problem – co z tego pstrykactwa wybrać, bo „…i to pachnie i to nęci…”   Najchętniej zamieściłabym wszystko, ale mógłby pęknąć serwer, który przechowuje te moje jesienie.  Poprzestaję więc na nowych dwudziestu dwóch zdjęciach z ostatniej chwili.  Ich jakość pozostawia wiele do życzenia, ale zawierają ładunek mojej kolorystycznej radości.  Chcę, aby i Wam się udzieliła.deadline

Sumienie

Zanik poczucia winy jest jedną z najcięższych chorób współczesnego sumienia.

(ks. Janusz Pasierb)

deadline

Coś nowego!

Są ponad trzy strony nowych fotografii. Jest to cykl pt: Mój piękny Gdańsk. Zapraszam na oglądanie najbliższej okolicy Motławy. Na więcej nie miałam czasu. Pozdrawiam.deadline

Czytajcie Bohumila Hrabala!

Myśliciel

globular-rudimentaryKiedy jeszcze intensywnie zajmowałam się matematyką fascynowało mnie piękno niektórych tworów i symboli matematycznych, w szczególności wstęgi Möbiusa i symbolu nieskończoności.

Wstęga Möbiusa jest zaskakującym przykładem na istnienie jednostronnej powierzchni zawieszonej w trójwymiarowej przestrzeni jak ogniwo papierowego łańcucha na choinkę, sklejonego po uprzednim pojedyńczym skręceniu jednego końca paska.  Bez odrywania ołówka od powierzchni kreślimy linię wzdłuż paska, by w końcu dobiec do miejsca startu.  Ten fakt,  poprzez zburzenie wyobrażenia o dwustronności wszelkich powierzchni, u laików powoduje niemałe zaskoczenie.

Symbol nieskończoności obiegowo nazywany jest „leżącą ósemką”, bez jakichkolwiek dodatkowych asocjacji.  Czytając „Piękną rupieciarnię” Bohumila Hrabala, znalazłam wspaniały, poetycki opis owego symbolu.  Ileż ukrytych znaczeń odkrył przede mną!  Z jak wielką wyobraźnią pokazał piękno i znaczenie tego symbolu!

…tajemny symbol matematycznej nieskończoności, leżąca ósemka, boski krąg, który przegląda się w sobie samym, krąg postawiony przed lustrem, ósemka, w której jeden krąg przechodzi w drugi, sinusoida, która została przecięta w pół drogi i złożyła się w secesyjne damskie lorgnon… szyfr, w którym wyraża się wieczny duch i świat materii, świat realny i świat snu, rezolutna ósemka, zawiązany na kokardkę początek i koniec świata, wypaczona sinusoida przypływu i odpływu form skostniałych i takich, w które tchnięto życie… unosząca się nad moją głową leżąca ósemka, która daje mi pewność, że nawet gwiaździste niebo kiedyś zgaśnie, żeby wszystko zaczęło się na nowo…

CZYTAJCIE HRABALA!deadline

Mój szkicownik

Włączyłam do galerii jeden z moich pierwszych szkicowników, który poprzez szkicowanie  „wszystkiego co popadnie” wyrabiał rękę i oko.  Większość szkiców jest z natury.  Rysowałam modelki, które pozowały na warsztatach w SNP w Gdańsku, martwe natury (nazywaliśmy je „zmartwionymi naturami”), własne dłonie, stopy, pejzaże, architekturę i wiele rozmaitych przedmiotów.  Czasem posługiwałam się wykonanymi przeze mnie  fotografiami, albo ulubionymi albumami fotograficznymi.  Rysunek w malarstwie stale jest potrzebny , szczególnie w akwareli, która nie znosi poprawek.  Jest też  podstawą przy opracowywaniu koncepcji i kompozycji obrazu (szkic koncepcyjny).
Z wielką nostalgią wspominam moją bliską sercu koleżankę  Ewę i nasze niezapomniane spacery z „kiczownikami” pod pachą, kiedy przysiadałyśmy w jakimś godnym uwagi miejscu, szkicowały ten sam obiekt, a potem w kawiarence „U Hrabiego” w sopockim Dworku Sierakowskich, przy aromatycznej kawie i domowym cieście, omawiałyśmy swoje szkice.  Podpisy czynione z humorem, świetnie oddawały nasz nastrój.  Wszystkie spotykane po drodze galerie były nasze –  pozwalały popatrzeć co i jak robią inni i bardzo nas inspirowały.  Niestety Ewa nie żyje, a wraz z nią opuściła mnie spora część zapału do rysowania…deadline

O przyjaźni

Przyjaźń jest od tego, żeby ją pielęgnować, a nie żeby ją wykorzystywać.

(autor nieznany)

deadline

Obrazy z weków

Oto wyciągnęłam ze spiżarni sześć zawekowanych obrazów.  Może to, że weki się kończą, zmusi mnie do zrobienia nowych „przetworów na zimę”, bo będzie mi wstyd przed moimi „konsumentami”.  Zatem zapraszam do obejrzenia.deadline

Bezmiar

Każdy bezmiar, w miarę pogłębiania wiedzy o nim, staje się jeszcze większy.

(Krzysztof Rudowski)

deadline

Page 5 of 8« First...34567...Last »

Cytaty

css.php