RSS for author: HaniaArchiwum autora Hania

Boże Narodzenie i Nowy Rok 2013

 Drodzy goście mojej witryny!  Oto nadchodzi najpiękniejsze ze wszystkich świąt – Boże Narodzenie.  Czas życzeń i zaklęć o ich spełnienie.  Życzenia są zawsze najlepsze, bo tylko to, co najlepsze, możemy podarować drugiemu człowiekowi.  Zatem życzę  Najmilsi dobrego zdrowia, bo moim zdaniem właśnie to życzenie jest czymś najlepszym co mogę Wam podarować.  Implikuje ono dalsze skarby, które z wielką radością układam pod Waszymi choinkami wraz z drobnym prezentem „Bułgarska gościnność”.

A teraz zapomnijcie o zgryzotach codzienności i radujcie się w święta, po świętach i  – jak napisałam na mojej pocztówce – przez cały nadchodzący rok 2013 i jeszcze dłużej.

Bułgarska gościnność

Zapraszam w podróż do Bułgarii końca lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia.  Ot, tak jakoś zebrało mi się na wspominki o tym słonecznym kraju gościnnych ludzi. Pewnie szarość nieba i chłód kazały zatęsknić do lata.  Życzę miłej lektury.

Nowe fotografie!

Niemożność buszowania w plenerze uświadomiła mi, że również w mieszkaniu można znaleźć tematy do fotografii.  Na dowód zamieściłam osiem nowych zdjęć, które mam nadzieję pobudzą Waszą wyobraźnię.  A może ktoś zgadnie jak niektóre z nich zostały zrobione?

Nowy reportaż

Jestem pod wielkim wrażeniem trzech książek Barbary Szczepuły: „Rajski ogród”, „Dziadek z Wehrmachtu” i „Kod Heweliusza”.  Są to wstrząsające reportaże, o których Paweł Huelle napisał:  „Myślę o Autorce jako pisarce.  Tej, która wysnuwa swoje opowieści z realnej tkanki życia, historii, rozmów, nadaje owym historiom własne piętno…”  Jest w nich wojna i uwikłane w nią losy ludzi zamieszkujących Kaszuby, Pomorze, Gdańsk, Sopot, Gdynię.

Czytaj dalej »

Płynę pod prąd

Myśliciel

Codziennie zauważam jak dalece zostały przekroczone granice naturalności i zdrowego rozsądku człowieka na rzecz całkiem idiotycznego poprawiania natury, usuwania wszelkich niedogodności i niewygód oraz „pełnej satysfakcji”.  Wmawia się, a nawet sztucznie kreuje przy pomocy wszechobecnych środków propagandy,  konsumenckie pragnienia, w celu otwarcia dostępu do bezkresnych lądów, które do momentu wyjałowienia zapewniają wprost bajeczne zyski konsumenckiej gospodarce.

Czytaj dalej »

Znalazłam trochę wiosny

Nareszcie ciepło i słonecznie.  Brak czasu trzyma mnie jednak na dystans od przyrody, która budzi się po zimie.  Mimo to wyrwałam się na pół godziny z aparatem do pobliskiego parku.  Zachwyt!  Kwitły stokrotki, kaczeńce, jasnota biała, młode liście tataraku. Wierzby i brzozy pokryły się zielonym woalem, a biało kwitnące krzewy i drzewa wyglądały tak, jakby pokrywała je bieluteńka szadź.  „Opstrykałam”  wszystko dookoła, odkładając obróbkę zdjęć na potem, kiedy znajdę chwilę wolnego czasu.  Ale najważniejsze, że znalazłam trochę wiosny! Zapraszam do obejrzenia dwudziestu jeden nowych fotogramów.

Stać się dzieckiem

Zapach sfermentowanej pomarańczy, którą właśnie obieram, budzi wspomnienie z dzieciństwa.  To był chyba 1947 rok… Mimo, że minęło tyle czasu, wspomnienie dotąd uśpione w pamięci, pod wpływem tego zapachu nagle ożywa.  Obrazy jeden za drugim przesuwają się jak stary film.   Zapominam o tej dzisiejszej pomarańczy,  jednej z wielu jakie tak długo leżą w sklepach, że zaczynają lekko fermentować… W jakiś magiczny sposób przenoszę się w tamten odległy, powojenny czas…staję się dzieckiem… Oferuję nowe opowiadanie: Zapach sfermentowanej pomarańczy.

Czytajcie archiwum!

Serdecznie zapraszam moich czytelników i „oglądaczy” do odwiedzania archiwum. Pod ikoną NEWS są wpisy dotyczące nowych w tamtym czasie artykułów, pod MYŚLICIELEM zaś refleksje na wiele tematów. W NEWSACH niebieskie odnośniki przenoszą wprost do omawianego artykułu czy opowiadania bez potrzeby wchodzenia przez MENU. Ponadto gorąco zachęcam do pisania komentarzy, których ostatnio bardzo mi brakuje.

Nauczyciele wszystkich szkół łączcie się!

Ostatnio bardzo często pojawiają się prasowe artykuły na temat stanu edukacji polskiej. Jako byłej nauczycielce trudno mi przejść obok tego tematu obojętnie.  Zatem parę moich uwag. Gorąco zapraszam.

Fotoreportaż z Wrzeszcza

Tym razem proponuję fotoreportaż.  Poświęcam go tym, którzy po wojnie zamieszkali dzielnicę Gdańska o nazwie Wrzeszcz i mieszkają tu do dziś, ale zwłaszcza tym, których losy potoczyły się inaczej i Wrzeszcz zmuszeni byli opuścić.  Ci drudzy, rozproszeni po kraju i poza jego granicami, nie są w stanie osobiście śledzić przemian jakie się tu dokonują, a wieści z Wrzeszcza są im bardzo bliskie.  Bo kto raz zaczerpnął atmosfery tej pięknej dzielnicy Gdańska, leżącej u stóp morenowych wzgórz pokrytych bukowym lasem, ten zawsze będzie ją kochał.  Sędziwa to dzielnica.  Liczy sobie siedem i pół wieku!

Page 3 of 712345...Last »

Cytaty

„Nie karmiony umysł pożera sam siebie.”

— Gore Vidal

Najnowsze komentarze